100 rocznica urodzin Jana Pawła II
Dodane przez admin dnia 06. maj 2020 23:07:02

 

„Jeszcze będzie pięknie  mimo wszystko.
Tylko załóż wygodne buty bo masz do przejścia całe życie”
  J.P. II

     18 maja b.r. mija 100 lat od urodzin Jana Pawła II, czyli Karola Wojtyły. Jest to okazja do wspomnień o tym wielkim Polaku,  niezwykłym papieżu.

     Zawsze pozostał sobą – człowiekiem otwartym na innych, pełnym miłości i wiary w drugiego człowieka. Był orędownikiem porozumienia ponad różnicami kulturowymi i ideologicznymi. Pomimo tego, że jego życie obfitowało w wiele dramatycznych wydarzeń, potrafił być człowiekiem pełnym życia, słynącym z bardzo pogodnego usposobienia i skorym do inteligentnych, autoironicznych żartów. Dzięki zmysłowi obserwacji, refleksowi i humorowi nieraz potrafił rozładować ciężką atmosferę, podczas audiencji czy podróży. Na zawsze w naszej pamięci pozostaną jego pełne humoru rozmowy z wiernymi, które prowadził podczas pielgrzymek do ojczyzny, gdzie jednym krótkim zdaniem potrafił rozbawić setki tysięcy ludzi.

     Jan Paweł II swoją postawą i całym życiem pokazywał nam, jak, pomimo przeciwności losu, trudnych chwil w życiu, należy cieszyć się tym, co niesie każdy dzień. Twierdził, że: ,,dla chrześcijanina sytuacja nigdy nie jest beznadziejna. Chrześcijanin jest człowiekiem nadziei”.


Treść rozszerzona

 

 

„Jeszcze będzie pięknie  mimo wszystko.
Tylko załóż wygodne buty bo masz do przejścia całe życie”
  J.P. II

     18 maja b.r. mija 100 lat od urodzin Jana Pawła II, czyli Karola Wojtyły. Jest to okazja do wspomnień o tym wielkim Polaku,  niezwykłym papieżu.

     Zawsze pozostał sobą – człowiekiem otwartym na innych, pełnym miłości i wiary w drugiego człowieka. Był orędownikiem porozumienia ponad różnicami kulturowymi i ideologicznymi. Pomimo tego, że jego życie obfitowało w wiele dramatycznych wydarzeń, potrafił być człowiekiem pełnym życia, słynącym z bardzo pogodnego usposobienia i skorym do inteligentnych, autoironicznych żartów. Dzięki zmysłowi obserwacji, refleksowi i humorowi nieraz potrafił rozładować ciężką atmosferę, podczas audiencji czy podróży. Na zawsze w naszej pamięci pozostaną jego pełne humoru rozmowy z wiernymi, które prowadził podczas pielgrzymek do ojczyzny, gdzie jednym krótkim zdaniem potrafił rozbawić setki tysięcy ludzi.

     Jan Paweł II swoją postawą i całym życiem pokazywał nam, jak, pomimo przeciwności losu, trudnych chwil w życiu, należy cieszyć się tym, co niesie każdy dzień. Twierdził, że: ,,dla chrześcijanina sytuacja nigdy nie jest beznadziejna. Chrześcijanin jest człowiekiem nadziei”.

     Niech więc, wspomnienia o nim w tym niełatwym czasie, wzbudzą w nas optymizm i dodadzą nam wiary w lepsze jutro.

Ciekawostki  o Janie Pawle II  

 

Anegdoty o Janie Pawle II

Przeprosiny
Metropolita krakowski Karol Wojtyła przyjechał na pogrzeb sufragana częstochowskiego, biskupa Stanisława Czajki, niemal w ostatniej chwili. Witając się ze zgromadzonymi na uroczystości biskupami, jakoś pominął biskupa z Siedlec. Rychło jednak się spostrzegł, wrócił, podszedł do pominiętego i powiedział: -„Świnia jestem, nie przywitałem Księdza Biskupa!”

Wszyscy sobie poszli
Któregoś wieczoru, podczas szpitalnej rekonwalescencji w klinice Gemelli po zamachu na Placu świętego Piotra, Papież wyszedł ze swojego pokoju na opustoszały korytarz. Rozejrzał się
i powiedział: "Ładne rzeczy, wszyscy sobie poszli, a mnie zostawili!"

Podryw na księdza
Pewnego razu Karol Wojtyła wybrał się na samotną wycieczkę w góry. Ubrany sportowo, wyglądał tak, jak wielu innych turystów. W trakcie wędrówki spostrzegł, że zapomniał zegarka, podszedł więc do opalającej się na uboczu młodej kobiety i już miał zapytać o godzinę, gdy ta uśmiechnęła się.
- Zapomniał pan zegarka, co?
- A skąd pani wie? - zapytał zaskoczony Wojtyła.
- Z doświadczenia - odrzekła. Jest pan dziś już dziesiątym mężczyzną, który zapomniał zegarka. Zaczyna się od zegarka, potem proponuje się winko, wieczorem dansing...
- Ależ proszę pani, ja jestem księdzem - przerwał jej zawstydzony Wojtyła
- Wie pan - odpowiedziała rozbawiona nieznajoma - podrywano mnie w różny sposób, ale na księdza to pierwszy raz.

Jakoś człapię
Podczas czwartej pielgrzymki do Ojczyzny, w Olsztynie, dziennikarzowi "Gazety Wyborczej" udało się wychylić głowę ponad tłum i zapytać Jana Pawła II o zdrowie.
- "A jakoś człapię" - odpowiedział Papież.

Powitanie
Jedna z sióstr zakonnych, które pomagały papieżowi w codziennych sprawach, zwróciła się do jednego z polskich księży z prośbą, aby nauczył ją kilku słów po polsku. Uzasadniła, że miło byłoby Ojcu Świętemu, gdyby mogła się z nim przywitać w jego ojczystym języku. Ksiądz spełnił jej prośbę. Następnego dnia podając śniadanie, siostra zwróciła się do Jana Pawła II - „Jak się masz, koteczku...?”

Polski język - trudny
Jeden z watykańskich prałatów chciał się nauczyć polskiego, więc sprowadził sobie nasz elementarz. Nauka była jednak tak pospieszna, że kiedy chciał się nową umiejętnością pochwalić przed Ojcem Świętym, coś mu się pomyliło i zamiast: "Jak się czuje Papież", rzekł: "Jak się czuje piesek?".
Papież spojrzał na niego zdumiony, po czym odpalił:- "Hau, hau".

Złość piękności szkodzi
Przed kilku laty - wspomina watykański korespondent Telewizji Publicznej, Jacek Moskwa -

po modlitwie "Anioł Pański" Jan Paweł II przemawiał, niemal krzycząc. Zaraz potem, podczas audiencji w Pałacu Apostolskim, Moskwa prosił Papieża, aby na siebie uważał, bo jego chrypka zaniepokoiła dziennikarzy.
-„ To ze złości” - usprawiedliwiał się Papież.  A odchodząc dodał: -„ A złość piękności szkodzi”.

Pożegnanie biskupów
Po jednym ze spotkań Papież pożegnał polskich biskupów słowami znanej pieśni: -"O cześć wam, panowie magnaci!" 

Niech żyje łupież...
Podczas ostatniej pielgrzymki w Pelplinie:
- "Jak tak krzyczycie: 'Niech żyje papież', przypomina mi się, gdy ktoś się pomylił i krzyknął: 'Niech żyje łupież'. Ja was do tego nie zachęcam".

Ja w tym wieku byłem papieżem
W 1992 roku ojciec Leon Knabit został zaproszony na kolację do Ojca Świętego w pałacu watykańskim. W pewnym momencie Papież nieoczekiwanie zapytał:
- "To ile ojciec ma właściwie lat?".
- "Sześćdziesiąt trzy" - odparł benedyktyn.
- O to w tym wieku ja już byłem papieżem - odrzekł Jan Paweł II.
- Wiem o tym. Wiem i bardzo mi wstyd - powiedział ojciec Leon i obaj wybuchnęli śmiechem.

Kurczę jest tańsze
Ksiądz Mieczysław Maliński, przyjaciel Ojca Świętego, podczas jednej ze swoich wizyt w domu papieskim nie posiadał się ze zdumienia, kiedy siostra usługująca do stołu papieżowi, przyniosła gospodarzowi na kolację rybę, a jemu podała na talerzu kurczaka. Ksiądz Mieczysław zapytał: "Dlaczego?"
- „Dostałeś kurczę, bo kurczę jest tańsze” - oznajmił z uśmiechem Ojciec Święty.

Biskup i góral
W czasie jednej z wędrówek po górach biskup Karol Wojtyła spotkał górala, który - widząc wędrowca utrudzonego i zakurzonego - zapytał go, kim jest.
- „Biskupem!” - odpowiedział zziajany Karol
- „Jak wyście som biskupem, to jo jestem papieżem!” - wzruszył ramionami góral.

 „Nie wiem, jeszcze nie czytałem gazet.”
Jeden z najbardziej rozpowszechnionych żartów Jana Pawła II pochodzi z czasów, kiedy był chory.
Na pytanie jak się czuje odpowiadał: „Nie wiem, jeszcze nie czytałem gazet”. Powtórzy ten żart także podczas swojego ostatniego pobytu w klinice Gemelli.

Najprzystojniejszy kardynał
Kiedyś, podczas wizytacji jednej z podhalańskich parafii przejęta z wrażenia gaździna pomyliła przygotowany tekst powitania kardynała Karola Wojtyły i zamiast zatytułować go "najdostojniejszym", powiedziała "Witojcie nom najpsystojniejsy księze kardynale".
On zaś spojrzał na nią z filuternym błyskiem w oku i odparł: "No, coś w tym jest".